Szanghaj, 24 grudnia 1995 roku. Przyjechałam do Chin na stypendium; byłam po trzecim rok sinologii w Warszawie. Jechałam zauroczona. Przed oczami wciąż miałam stare zdjęcia z Chin zrobione przez mojego dziadka, które pasjami oglądałam w dzieciństwie. Dziadek, globtroter, pracował w koncernie chemicznym i służbowo jeździł do Chin. Zderzenie nastąpiło szybko. W Szanghaju mieszka 20 milionów […]
