I znowu zaczniemy od Japonii skąd już lata temu pojawiały się się informacje o wzrastającej ilości singli… A potem stopniowo to zjawisko dotarło i do Polski… I nie mamy tu na myśli dawnych starych panien i starych kawalerów, tylko młodych, atrakcyjnych, czasem, jak Ana, pełnych radości życia, ludzi. Część z nich zdecydowała się pozostać w swoim singielskim stanie, część nie miała jednak takiego zamiaru. Co zatem, aby to zmienić, zrobiła ta druga część singli?
– Ano, w którejś z naszych wcześniejszych rozmów wspomniałaś, że lepsze jest wrogiem dobrego – co miałaś na myśli?
– że są ludzie, i to całkiem liczni, którzy w swoim dążeniu do ideału odrzucają to, co w zasięgu ręki.
– Odbyłaś kilkadziesiąt randek. To imponujące! W ilu przypadkach obustronnie zaiskrzyło?
– w pięciu. Potem trzy z tych pięciu przeobraziły się w dłuższe relacje.
– Dlaczego zatem doszło potem do rozstania?
– w jednym przypadku okazało się, że mężczyzna ukrywał, że jest żonaty, w drugim dzieląca nas różnica wieku sześć lat okazała się jednak zbyt dużą przeszkodą. W trzecim partner zaczął z czasem mniej się angażować.
– Ile z Twoich kilkudziesięciu pierwszych randek przeobraziło się w drugą randkę?
– Maksymalnie dziesięć.
– A ile razy było, tak że jedno podobało się drugiemu bardziej niż drugie pierwszemu?
– Myślę, że z piętnaście… Wiesz, Smoku, myślę, że wielu współczesnych polskich trzydziestolatków wciąż goni za ułudą i jest niedojrzałych do dorosłego związku.
– Ilu z nich skupia się po prostu na seksie ?
– Tak z 70%. I nawet jeśli większość deklaruje, że chce stałego związku z jedną partnerką, to moim zdaniem – czyli w sumie jak wynika z moich obserwacji – i u mnie i u paru moich koleżanek połowa z nich kręci równolegle z kilkoma kobietami.
Widzę u tych młodych mężczyzn ogromny pociąg do zmiany, nabodzcowywania się nowymi ciągle bodźcami.
– A czy łapałaś czasem kogoś na kłamstwie?
– Tak. W różnych kwestiach – statusu materialnego, wzrostu, obecnego wyglądu, bycia aktywnym fizycznie, tym właśnie, że się spotyka tylko ze mną.
– Czyli mniejsza lub większa koloryzacja i poprawianie własnego życia…
– Tak… Myślę, że o ile większość użytkowniczek tych portali (Tinder, edarling, Badoo) rzeczywiście szuka na nich kogoś na stałe, o tyle wśród użytkowników jest to nie więcej jak 30%.
– Ana, jak widzisz różne etapy związku?
– Smoku, najchętniej to w sumie powiem Ci na swoim przykładzie. Jeszcze przed spotkaniem tworzę uważnie profil dobierając jak najbardziej trafne słowa
i podobające mi się moje zdjęcia. Potem otrzymuję reakcje i wyrazy zainteresowania.
Przeglądam je i wybieram kogoś najbardziej mi odpowiadającego. Już ten pierwszy etap kontaktu jest dla mnie kluczowy. Jak mi się ktoś podoba, wygaszam równolegle znajomości, skupiając się na wybranej osobie. Piszemy. Jeśli dobrze się nam pisze to spotykamy się pierwszy raz.
Drugi.
Trzeci.
W nadziei, że ta druga strona mi na którymś etapie nie zniknie, stosując zasadę ghostingu (wygląda na to, że na różnych etapach robi to 40% panów). Miałam już niestety takie przypadki, raz nawet po trzech miesiącach, gdy nic tego nie prorokowalo. Niedojrzałość, a czasem nawet narcyzm, albo egoistyczne wygodnictwo występują u polskich randkowiczow niestety dość często…
– A jak z Twoją samooceną, Ano?
– Na początku podskoczyła, potem spadła, a w końcu wzniosła się nieco i ustabilizowała. Wyciągnęłam jednak cenne wnioski.
Taki na przykład że nie muszę się każdemu podobać (tak jak nie każdy podoba się mi), bo nie jestem przecież pomidorową zupą, jak ktoś kiedyś słusznie zauważył – to właśnie sobie wtedy uświadomiłam.
– Bardzo mądra uwaga. Ano, dasz parę porad na koniec tej naszej jakże ciekawej i pouczającej rozmowy?
Chętnie:
– zachowujcie, proszę, zdrowy dystans w tych Waszych poszukiwaniach
– nigdy nie traćcie wiary w siebie i nie obwiniajcie się, że to, że się druga strona nie odzywa, to Wasza wina, bo coś zaniedbaliscie.
– nie podawajcie od razu zbyt wielu wrażliwych danych.
– bądźcie otwarci i spontaniczni, ale przy tym nie traćcie głowy.
– cieszcie się Waszym randkowaniem!
Ana, czego mogę Ci teraz życzyć, dziękując Ci za tę jakże ciekawą rozmowę?
– Żebym w końcu spotkała tego Jedynego!
– A zatem życzę Ci tego z całego serca.
– Dziękuję.
– Dziękuję.